This page is hosted for free by cba.pl. Are you the owner of this page? You can remove this message and unlock many additional features by upgrading to PRO or VIP hosting for just 5.83 PLN!
Want to support this website? Click here and add some funds! Your money will then be used to pay for any of our services, including removing this ad.

O transhumanistycznym sensie życia

Przemyślenia zebrane na skutek dyskusji z pewnym egzystencjalistą

>po co żyjecie?
Przeznaczeniem gatunków inteligentnych jest międzygalaktyczna dominacja i wykorzystywanie energii czarnych dziur do zasilania symulacji, która przetrwa nawet śmierć fizycznego Wszechświata. Jesteśmy metodą kosmosu na ocalenie samego siebie przed entropią, dlatego strach przed śmiercią informacyjno-formalną jest ewolucyjnie zaimplementowany w naszym myśleniu.

>czy po to, by przekazać swoje geny?
Na pewno po to, by ulepszać zapis genetyczny tak, by tworzyć odporne na wszystkie choroby i procesy starzenia organizmy.

>bycie pojemnikiem na pastwie robaków i aminokwasów
Umieranie jest dla moralnych niewolników, nadludzie inwestują w krionikę, witryfikację mózgów i badania nad transferem świadomości.

>jestem jak Syzyf
Czyli twoja walka jest bezwartościowa i bezcelowa. Ergo – marnujesz tylko swój potencjał.

>cokolwiek zrobicie będzie zniszczone
Jeżeli nie będziesz w stanie nauczyć guwniaków, że ich zadaniem jest nauka kriobiologii i bioinformatyki, to i owszem.

>czytanie egzystencjalistów
>czytanie jakiejkolwiek rozprawy etycznej sprzed krioprezerwacji Jamesa Bedforda
Otusz nje xD

Jak wygrać każdą dyskusję

Fałszywą dychotomię zawsze kocham <3

Jest wygodna dla tych wszystkich, którzy taką dychotomię wprowadzają, ponieważ z chwilą wybrania jednego z dogmatów, sam wprowadzający stawia się w roli inkwizytora, który rości sobie prawo do kontrolowania twojego myślenia. Mamy tutaj dwa błędy logiczne:

1. Dychotomia władzy: jeżeli to „ty” wybierasz „stronę”, to nie możesz mieć nad sobą inkwizytora – przeczyłoby to wolności wyboru, który został przed tobą postawiony.

2. Dychotomia siły: władza inkwizytora nad (rzekomo) twoim wyborem będzie opierać się na odgrywaniu ofiary albo guilt tripping – oznaczałoby to, że to TY masz „władzę” nad inkwizytorem, której albo nadużyłeś, albo nie dopełniłeś.

Posiadanie władzy nad inkwizytorem wyklucza jego inkwizytorską rolę. Logika serio powinna być wykładana w szkołach, bo inaczej młodzież będzie się łapać na takie erystyczne sztuczki.